statystyka
Historia Długopola Zdroju Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

LEGENDA O DŁUGOPOLU


Długie pole – Długopole


Ciężko się żyło kmieciom w południowej części dzisiejszej Ziemi Kłodzkiej, we włościach niejakiego Kavola z Moraw.

Za ciężką harówkę na pańskim wynagradzani byli marnie. Nakładano na nich coraz większe ciężary i powinności. Wciąż rosła ilość odrobku na pańskiej a także klasztornej ziemi.

Nic dziwnego, że nieraz trudno było, zwłaszcza na przednówku wykarmić wszystkie gęby w chacie.

Dlatego włościanie wsi Lesica i Kamieńczyk, leżących w pobliżu uczęszczanego szlaku handlowego z Moraw na Śląsk starali się jak mogli dorobić do swych skromnych dochodów, szczególnie wtedy kiedy nie było pilnych prac w polu.

A to... udzielając gościny zdrożonym kupcom, gdy zabrakło miejsc w zajazdach, a to pomagając w naprawie i stróżowaniu kupieckich wozów, pełnych wszelakiego dobra, jako ze w okolicy zbójców nie brakowało.

Od tychże kupców dowiadywali się, że w innych krajach żyje się lepiej i dostatniej.

A cóż im biednym kmieciom pozostało?... Tylko modlić się i pracować w pocie czoła na marny kawałek chleba. Przecież ci, którzy próbowali się buntować przeciwko złym panom kończyli żywot w mękach.

Niewiele wolnego czasu pozostawało tak zapracowanym ludziom na odpoczynek i rozrywkę. Aby nieco zapomnieć o swej ciężkiej doli zbierali się od czasu do czasu na posiady, pod wiekową lipą, która szeroko rozpościerała swe konary przy zagrodzie kmiecia Lubomira. Najczęściej robili to po żniwach, kiedy było trochę więcej wolnego czasu, a i pogoda wtedy dopisywała, no i było z czego warzyć piwo, a barcie pełne były złocistego i słodkiego miodu. Dziś też spora gromada zebrała się pod lipą.

Mężczyźni raczyli się wybornym piwem warzonym przez żonę Lubomira i równie wybornym syconym miodem, od starego bartnika Bożka.

Niewiasty i młódź woleli owoce, osłodzone miodem napoje i słodkie kołacze. Było gwarno i wesoło.

Dziewczyny pląsały z młodzieńcami, starsi zaś gaworzyli o tym i owym, zastanawiając się także czy prawdziwa jest wieść, ze będą mieli nowego pana.

Nierzadko, gdy zaczynało się zmierzchać przybywał stary bajarz Wlast, którego niezwykłych opowieści słuchano z takim zapamiętaniem, ze dopiero pianie kura przypominało, że czas kończyć posiadę.

Tego dnia również zjawił się dostojny starzec oznajmiając, że niesie wieść o nowym panu - Nikolausie de Gloubos, który swą siedzibę ma w zamku Szczerba w pobliskich Górach Bystrzyckich, a do którego należą rozległe dobra aż po Polanicę i Lądek.

To jemu właśnie Kavol sprzedał swe ziemie. Wieść tę potwierdził i Lubomir, który powrócił właśnie z jarmarku w Międzylesiu.

Otucha wstąpiła w ludzkie serca, że może nowy pan będzie lepszy, przecież mieszka jak i oni, po tej samej stronie gór. Niestety srodze się zawiedli.

Nowy pan nie tylko, że nie był lepszy a jeszcze bardziej chciwy i okrutny. Zwiększył jeszcze dziesięcinę, za drobne nawet przewinienia karał dotkliwie, a na domiar złego wysyłał ich na odrobek na odległe pola, ciągnące się wzdłuż rzeki Nysy, tak odległe, że często, chcąc wykonać pracę w terminie nie wracali na noc do swych zagród, bo zbyt dużo czasu zabierała im droga. Z czasem te ziemie zaczęto nazywać długim polem.

Po wielu zaś latach sprowadzeni tu koloniści zaczęli budować zagrody, zakładać wsie, a "długie pole" pobrzmiewa dziś w nazwie wsi - Długopole Dolne i Górne, także w nazwie powstałego tu, dwa stulecia temu uzdrowisku - Długopole Zdrój.



TROCHĘ HISTORII


Najstarsze wzmianki wskazują, że w 1381 r. znajdował się, zapewne w sąsiedztwie późniejszego uzdrowiska, młyn, własność rodziny von Glubos, który podarowany został jako uposażenie szpitalowi w Bystrzycy Kłodzkiej. Dochody z młyna szpital czerpał jeszcze do ok. 1630 r., kiedy należał on do barona von Anneberg. Niewykluczone, że na miejscu tego starego młyna powstał obecny młyn („Buckelmühle”), położony u wylotu Bukowej Doliny (Buckeltal). Według Hochberg’a południowa część Długopola Dolnego (ze źródłem) należała od XVII w. do majątku Szczerba, o którym pisano w kontekście historii dóbr na terenie Długopola Dolnego. Jednocześnie według innych przekazów teren późniejszego kurortu był w II poł. XVIII w. częścią wsi (trzecią) należącą do Bystrzycy Kłodzkiej. Zapewne, od 1563 r., przez całą II poł. XVI w. i aż do Wojny Trzydziestoletniej na terenie dzisiejszego uzdrowiska znajdowała się kopalnia ałunu. W 1563 r. wrocławski dom towarowy był jej eksploratorem. W czasie Wojny Trzydziestoletniej po zawaleniu się kopalni ze sztolni „Gab Gottes” („Stąpanie Boga”) zaczęła wypływać woda wydzielająca kwas węglowy i wydobywanie ałunu zostało uniemożliwione. Dostęp do zawalonego korytarza był utrudniony ze względu na obecność dwutlenku węgla. Sprowadzeni ze Złotego Stoku górnicy przebili przy pomocy szybiku sklepienie korytarza w celu odciągnięcia dwutlenku węgla. W 1705 r. dr C. Öhm podaje w spisie źródeł leczniczych Śląska i Hrabstwa Kłodzkiego źródło żelaziste Długopola. W 1762 r. miejscowy młynarz Wolf, który posiadał teren ze źródłem u wylotu sztolni umieścił zbiornik wydrążony w pniu drzewnym, skąd miejscowa ludność czerpała wodę do picia oraz sporządzania musującego napoju z winem i cukrem. W leżącym nieopodal domu umieścił kadź do kąpieli. Wg źródłowych danych w 1802 r. powstaje w Długopolu właściwe uzdrowisko znane w Europie pod nazwą Bad Langenau. Teren ze źródłem znajdował się do 1817 r. w rękach rodziny Wolf. Już na pocz. XIX w. rozpoczęto prowadzenie leczniczych kąpieli. W 1817 r. urząd podkomorzego miasta w Bystrzycy zakupił za 555 talarów parcelę ze źródłem. Wtedy też u wylotu sztolni wykonano zbiornik z kamienia. Wybudowano pierwszy zakład kąpielowy z 12 kabinami, w których początkowo stały drewniane wanny. Dwa lata później nad źródłem „Emilia” zbudowano drewnianą pijalnię wód oraz drewniany Dom Zdrojowy. W 1823 r. pożar zniszczył Bystrzycę Kłodzką i pieniądze przeznaczone na dalszą rozbudowę uzdrowiska zostały wydane na odbudowę miasta. W 1839 r. Rada Miejska Bystrzycy sprzedała uzdrowisko dr. Julius’owi Hancke z Wrocławia. Ten budował pensjonaty, urządzenia lecznicze oraz miejsca rekreacyjne dla gości coraz liczniej odwiedzających uzdrowisko. Powiększył także Park Zdrojowy. Po jego śmierci kierownictwo objęła żona, która w 1851 r. wybudowała nowy zakład kąpielowy. W latach 1866-1890 uzdrowisko było własnością jej syna Georg’a Hancke. Kupił on dobra w Długopolu Górnym i połączył je ze swoją własnością na terenie uzdrowiska. Zabiegi borowinowe wykonywano w Długopolu już w 1844 r. W latach 1870-1871 rozbudowano kąpielowy. W 1875 r. doprowadzono do uzdrowiska linię kolejową, a dworzec w kurorcie powstał w 1882 r. W 1876 r. przy promenadzie odkryto w czasie prac wiertniczych ocembrowaną studnię z wodą mineralną, źródło to nazwano „Eliza”. Od poł. XIX w. Długopole Zdrój posiadało kolonię o nazwie Frankental. Było to 6 luźno rozproszonych zagród położonych u wschodniego podnóża góry Wronki na wysokości 400-410 m n.p.m.

Po 1945 r. kolonia częściowo się wyludniła. Otrzymała polską nazwę – Gębina. Pozostały

w niej 3 domy. Dziś teren kolonii administracyjnie należy do wsi Wilkanów. Od 1887 r. czynne były na terenie Długopola poczta i telegraf. W 1904 r. odwiercono następne źródło - „Renata”. W 1906 r. kolejny właściciel wydzierżawił uzdrowisko na 20 lat Towarzystwu

Betriebsgesellschaft Bad Langenau G.M.B.H”.

W okresie międzywojennym uruchomiono dodatkowo inhalatorium i rozwinięto inne usługi, ale do 1945 r. uzdrowisko czynne było tylko w sezonie letnim. W latach 1926-1945 uzdrowisko było własnością Leo Lange’go, a następnie jego zięcia Paul’a Pollok’a. Pojemność uzdrowiska obliczono na 700 miejsc w sezonie letnim od kwietnia do listopada, gdyż brak ogrzewania w większości budynków uniemożliwiał działalność całoroczną.

700 kuracjuszy, którzy jednorazowo przyjeżdżali do Długopola całkowicie wykorzystywała jego bogactwa naturalne. W uzdrowisku pracowało na stałe 2 lekarzy, a w sezonie letnim ich liczba zwiększała się do 5. W czasie ostatniej wojny stacjonował w Długopolu szpital wojskowy i wiele budynków przystosowano do jego potrzeb. Lecznictwa balneologicznego dla osób cywilnych nie prowadzono. Działania wojenne nie objęły Ziemi Kłodzkiej, zatem uzdrowisko jak i jego budynki nie zostały zniszczone. Jednak urządzenia sanatoryjne

i zabiegowe zostały rozkradzione, a część z nich została pod koniec wojny wywieziona

w głąb Niemiec.

Po 1945 r. Długopole Zdrój stało się samodzielną miejscowością, a do tego czasu pozostawało w granicach administracyjnych Długopola Dolnego. W styczniu 1946 r. część dawnych pensjonatów i urządzenia lecznicze zostały przejęte przez „Państwowe Przedsiębiorstwo Uzdrowiskowe Długopole Zdrój”. Długopole początkowo było ośrodkiem leczącym choroby serca, układu krwionośnego, stany wyczerpania nerwowego, i choroby kobiece przy szerokim zastosowaniu kąpieli mineralnych i borowinowych. Część dawnych pensjonatów przejął Zarząd Funduszu Wczasów Pracowniczych organizując turnusy wypoczynkowe i lecznicze. Do 1956 r. uzdrowisko działało w okresie od 1 maja do 31 października. Uzdrowisko zaczęło się rozwijać dynamicznie dopiero od 1 lutego 1956 r., kiedy na polecenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej został tu zorganizowany Ośrodek Rehabilitacyjny dla chorych po wirusowym zapaleniu wątroby (żółtaczce), pod opieką Kliniki Chorób Zakaźnych przy Akademii Medycznej we Wrocławiu. Stworzono wówczas bazę sanatoryjną na 300 łóżek, zmodernizowano budynki sanatoryjne instalując centralne ogrzewanie i doprowadzając do pokoi ciepłą wodę. Odtąd leczenie mogło się odbywać przez cały rok. W latach 1958-1964 odrestaurowano Zakład Przyrodoleczniczy instalując w nim nowe urządzenia zabiegowe. W latach 1956-1970 poddano renowacji Park Zdrojowy, wytyczając nowe alejki spacerowe, a także urządzając asfaltowe boiska do gry w piłkę siatkową. W 1966 r. Długopole Zdrój połączono w jeden zespół administracyjno organizacyjny z Lądkiem Zdrój, w którym pozostaje do dziś. 7 lipca 1997 r. uzdrowisko nawiedziła powódź stulecia.


 
Joomla extensions and Joomla templates by JoomlaShine.com